Wolne wodze2491 przykremu wypuszcza żalowi,

Gada, łaje, na ojca swego utyskuje,

Ani się w powinności swej synowskiej czuje;

Cóż potem: ociec mało dba na słowa ony,

Sam swą córką rządzić chce, do Greka skłoniony.

73

Niemniej Rugier blednieje, boi się chudzina,

Aby go nie minęła kochana dziewczyna;

Widzi, iż na swych żądzach nigdy nie utyje,

Póki Leon na świecie jest i póki żyje.