Wypadł z swemi, odbija raz zły, niebezpieczny

I gdzie jest nieprzyjaciel gęsty, gdzie szturmuje,

Sam się uwija, siecze, rannych posiłkuje.

W tem razie otoczył go Leon z przedniejszemi.

Konia skłół i gwałtem paść przymusił na ziemi;

Ale gdy żadną miarą imać się nie daje,

Stem szabel trup na placu przebity zostaje.

81

Bulgarowie pozbywszy hetmana swojego,

Zwątpili o wygranej, nie mogą przykrego