10
Niestetyż, własna go tarcz do więzienia daje,
W którem, szerokie mając okowy, zostaje;
Wzdycha, jęczy, gryzie się, łańcuchem ściśniony,
Do wieże na samo dno głębokie spuszczony.
Undziard, pełen otuchy, wesela, radości,
Różnych na zawołany bankiet prosi gości.
Potem do Konstantyna posztą2515 wyprawuje
I nowinę o zacnem więźniu oznajmuje.