Smutek piersi przenika srogi, niezgojony.

A przecię tysiąc śmierci podjąć raczej woli,

Niż kochanemu nie być Leonowi kwoli.

57

Łzy mu się, znak ciężkiego serca, w oczach wiją,

Wnętrze ból srogi zwarzył, śmierć wisi nad szyją;

Widzi, iż nie wydoła żalom wielkiem głowa,

Wielkiem, jeśli go córa minie Amonowa.

Sam sobie zdrowie wydrze, a duch nieszczęśliwy

Pódzie w podziemne kąty, krzywdy niecierpliwy.