I nienawisną z niego duszę wystraszyła.

69

Jako po groźnem grzmieniu burza zapalczywa

Wichry w skok rozpędziwszy, dachy rozsiepywa2539,

W mgnieniu oka z piaskami słone miesza wały,

Buki wywraca, duże sztukami rwie skały;

Bojaźnią źwierz przejęty do jaskiń uchodzi,

A stada z pasterzami biorą złe powodzi:

Tak zajątrzona dziewka, skoro usłyszała

Dźwięk trąby, na Rugiera w zapędzie leciała.