I głosem, podniózszy wzrok wesoły, mówiła:
109
»Żadną miarą, cesarzu, nie może być ona
»Leonowi, póki brat mój żyw, poślubiona
»Dla srogich przysiąg; ale jeśli Leon tego
»Pragnie małżeństwa, zabić wprzód ma brata mego.
»Tak bez uraz sumnienia dziewkę weźmie sobie,
»Skoro Rugier pożyty w zimnem lęże grobie«.
Tę mowę zrozumiawszy, Karzeł Leonowi
Śle chcąc, aby gotów beł ku pojedynkowi.