W radość uciski morskie mienią się: już głosy

Wdzięcznych piszczałek słyszę, które pod niebiosy

Z hucznemi się bębnami wespół rozlegają,

A ludzie krzyk swój z niemi ochoczy mieszają.

Już poczynam poznawać na wysokiem brzegu

Tych, którzy z dalekiego chcą mię witać biegu;

Już snadno rozeznawam twarzy ulubione

I wzdłuż do obłapienia ręce rozciągnione.

3

Widzę zacnych gromadę białych głów wspaniałą,