51

Zdumiał się, słysząc Karzeł powieść niespodzianą,

I na dół twarz nieznacznie spuszcza zasromaną;

Bo tak tuszył, tak twierdził, że Leon serdeczny

Z dziewicą pojedynek wygrał niebezpieczny.

Niedaleko Marfiza najmężniejsza stała

I zaledwo, aż Leon domówił, wytrwała,

Potem przed Karłem stanie, wzrok trzyma surowy

W Leonie i prowadzi rzecz swą temi słowy:

52