Które Cyceronowi Rzym słusznie wprzód daje2652.
90
Potem, jak w jasnej zbroi z kruszca wybornego
Bieży w zapędzie bronić kościoła świętego
I z trochę swoich wpadszy na uszykowany
Lud, gęsto przez okrutne zabija ich rany.
Gdzie koń bystry kieruje, gdzie szablę podnosi,
We mgnieniu oka tumult sprzysiężony znosi
I wraz, niż pocznie płomień pałać, węgle psuje:
Przychodzi, widzi zdrajców, jak Cesarz, morduje.