»Nie powinieneś — mówią — wesela swojego

»Sam rozrywać dla hardych słów króla dzikiego.

»Siedź w pokoju, my za cię lubo dziś wygramy,

»Lubo zdrowie, jeśli tak Bóg naznaczył, damy«.

Lecz to daremne słowa były, bo on swoję

Zaraz wdział doskonałą, rozgniewany zbroję.

Orland mu do przypięcia ostrogi gotuje,

Karzeł złotem oprawną szablę przypasuje.

103

Z Bradamantą Marfiza hełm nań jasny kładzie