»Skoro dolazł, u szyjem mu się uwiesiła,
»Tusząc, żem od nikogo widziana nie była.
»Potemem go to w oczy, to w twarz całowała,
»Tak, jakom mu to zawżdy przedtem więc czyniała331.
»On mi więcej i nad swój zwyczaj pochlebuje
»I swojej niecnotliwej, złej zdrady ratuje.
»Drugi na tak żałosne widzenie zwiedziony,
»Stojąc zdaleka, wszytko widzi utrapiony.
52
»Takiem beł przerażony żalem, nieszczęśliwy,