»Bo, by beł stał kęs dalej aby na dwa kroki,
»Zabiłby mu się brat beł bez dalszej odwłoki.
»I krzyknie nań: »O głupi! o bracie szalony!
»»Czemuś rozumu pozbył, żeś tak omamiony,
»»Że chcesz dla niecnotliwej umrzeć białejgłowy,
»»Od którejeś zwiedziony nieszczeremi słowy?
54
»»Niechaj raczej ta umrze, co śmierć zasłużyła,
»»Ale twoja niechajby z lepszą sławą była!
»»Miłowałeś, póki jej zdrady były skryte: