I do strzemienia mu się, żeby zsiadł, rzuciła;

A druga mu w krysztale wino podawała

I pragnienia mu jeszcze więcej przydawała.

Ale Rugier tańcować nie chciał po tem graniu,

Bo widział, że w namniejszem jego omieszkaniu

Niebezpieczeństwo było, boby go dognała

Alcyna, co się za niem w pogonią udała.

40

Nie tak prętko saletry i siarki, dotknione

Małą skrą, wymiatają mury wywalone