Chocia nie prosto jechał i choć z drogi zstąpił,

I do Polski, do Węgier i do Niemiec wstąpił

I tak długo krajami północnemi jechał,

Aż potem do ostatnich Anglików przyjechał.

73

Ale wy — bobyście się omylili srodze —

Nie wierzcie, aby zawsze w tak dalekiej drodze

Rugier miał stać na skrzydłach i zawżdy o głodzie:

Wiedzcie, że zawsze stawa wieczorem w gospodzie.

Tak go chęć widzieć morza i ziemię ujęła,