Orka na brzegu pewny pokarm zostawiała,
A za próżnem i co się umykał, bieżała.
Rugier się na dół z góry spuszcza i częstemi
Straszliwą orkę bije razami ciężkiemi.
103
Jako orzeł, gdy w górę wysoko wyleci,
Upatrując obłowu dla zgłodniałych dzieci,
Gdy na gołem kamieniu węża ujźrzy, który
Gładzi przeciwko słońcu odnowione skóry,
Nie bierze go od głowy, mijając tę stronę,