Mniemając, że to panna, ale wiatr ułapił!

Ona w tem już się była dobrze oddaliła

I szła tak długo lasem, aż jeden trafiła

Loch pod górą wysoką przestrony; tam wlazła

I tam do swej potrzeby potrawy nalazła.

10

Kędy było mieszkanie z dawnych lat jednego,

Co miał wielkie stado klacz, pasterza starego,

Które się i tam i sam pasły po dolinie,

Przy pięknych zdrojach, które ciekły po nizinie;