Woda nogi, jako ją natura stworzyła.

34

Iż jest jeszcze daleko i twarz w ziemię kryje,

Nie może poznać, kto jest; zaczem morze bije,

Chcąc wiedzieć, ktoby była, obiema wiosłami,

Że morze, mocno bite, toczyło pianami.

W tem usłyszy, że brzegi straszliwie ryczały,

Skały się blizkie trzęsły, wody się wzdymały;

Potem ujźrzy, że brzegu srogi dziw dopływa

I połowicę morza piersiami nakrywa.