Prochem ci nie da przypaść, nie ujmieć obroku,
Natrzysz na nieprzyjaciół ze wszystkiego skoku,
Przewróć, poraź na głowę, niech z pola zstępuje,
Obcy niech w twojej ziemi satrów nie tassuje.
Wspomni na zacne pirwsze, mężne rzańdce twoje,
Mendoga, Narymunta, Witennowe zbroje,
Wspomni i Giedymina, zacnego Olgierda,
Który w Moskwi przywitał Moskwicina smierda166,
Oddał mu wielkonocne jaję, a kopiją
O jego pałac skruszył, rzekł: tak naszy biją,