Byli też z Jagiełłem bracia rodzeni i stryjeczni, xiążęta i panowie Litewscy, Żmodzcy i Ruscy z wielkimi a ozdobnie świetnymi pocztami i z wozami skarbnymi, w których długim rzędem skarby i sprzęt wszystek nadworny Jagiełłów był przyprowadzony. Wjazd Jagiełłów do Krakowa. Tegoż dnia xiążętami bracią otoczony, królewnę Jadwigę na zamku Krakowskim w pałacu witał, a nazajutrz jej bardzo wielkie i kosztowne dary przez Witolda, Boryssa i Świdrigiełła bratów posłał.

We czwartek potym dwunastego dnia Lutego, który był Ś. Valentego, Jagiełło z bracią był nauczony około wyznania i tajemnic wiary Ś. Chrześcijańskiej, a w kościele Krakowskim przez Bodzentę arcybiskupa Gnesneńskiego i Jana biskupa Krakowskiego był ochrzczony Jagiełło ochrzczony z bracią., a Władysławem mianowany. Tamże też przy nim inszy bracia xiążęta, gdy wyznali i przyrzekli bronić i trzymać statecznie wiarę Chrześcijańską, byli ochrzczeni i nowymi imiony mianowani: Wigunt xiążę Kiernowskie Aleksandrem, Skirgajło i Korigełło Kazimierzami, Świdrigajło Bolesławem, Witold też Aleksandrem był mianowany. Wszyscy także panowie Litewscy i Żmodzcy zarazem się przy Wielkim Xiędzu Jagielle ochrzcili, okrom Ruskich panów i inszych xiążąt Olgierdowiców bratów i stryjów Jagiełłowych, którzy się dawno przedtym w Ruską wiarę Greckiego zakonu byli pochrzcili, jako Fiedor Lubart Sanguszko xiąże Łuckie, Wołyńskie i Włodimirskie, Dymitr Korybut xiążę Siewierskie, Zbaraskich i Wiśniewieckich xiążąt przodek, Włodimirz Olgierdowic Kijowskie xiążę, jaśnie oświeconych xiążąt Słuckich rozmnożyciel, Narymunt Wasyl Pińskie, Siemion Lingvin Mścisławskie, Nowogrodzkie, Siewierskie, Jurgi Dougot i insze xiążęta Litewskie. Tegoż dnia po chrzcie świętym i przyjęciu sakramentów Pańskich, Jagiełło wstąpił w święte małżeństwo z Jadwigą królewną, przy bytności braciej xiążąt przerzeczonych. Jagiełło zwinszowan. Tamże zaraz Wielkie wszystko Xiestwo Litewskie, Żmodzkie i Ruskie krainy, których był mocą dostał, do korony Polskiej prawem wiecznym przyłączył i w jedno ciało spoił Litwa z Polską zjednoczone., potwierdziwszy zapissów swoich przysięgą. Nad to Witold z Michałem xiążęciem Zasławskim i z Fiedorem Lubertem Wołyńskim xiążęciem zapissali się i przyrzekali królowej Jadwidze i panom Koronnym za Jagiełła brata, iż to miał wszytko spełnić, co obiecał. O tym czytaj szerzej w statucie Polskim. Czwartego potym dnia według ceremonii przy koronacjej zwykłych był pomazany na królestwo Polskie od Bodzenty arcybiskupa i koronowany nową koroną, bo starą do Węgier był Ludwik wywiózł z inszymi klejnotami koronnymi. Jagiełło koronowany. Nazajutrz zaś był odprowadzon na rynek Krakowski, a tam na majestacie przysięgi słuchał od Krakowian, i od inszych miast. Xiążęta też insze Litewskie i Ruskie, które na ten czas w Krakowie były, przysięgali królowi i królowej i dawszy na się zapissy pod pieczęciami, przyrzekli się być wiernymi królowi i koronie Polskiej, z xięstwy swoimi. A około tego postanowienia i spólnego Wielkiego Xięstwa Litewskiego z Koroną Polską wcielenia i zjednoczenia, są i dziś zapissy na Krakowskim zamku w skarbie królewskim, z pieczęciami xiążąt Litewskich, które w ten czas z Jagiełłem w Krakowie były, naprzód Dymitra Korybuta Nowogrodzkiego w Siewierskiej ziemi xiążęcia i Włodimirza Kijowskiego xiążęcia, Olgierdowiców, xiążąt Słuckich przodka, Skirgajła Trockiego, Aleksandra Wigunta Kiernowskiego, Fiedora Lubarta Luckiego, Narymunta Wasyla Pińskiego, Siemiona Lingvena Mścisławskiego, którego był Jagiełło na Wielkim Nowogrodzie przełożył, Michajła Zasławskiego Jawnuciewica i jego synów Jurgego i Andrzeja kniaziów Zasławskich, Jerzego Dowgota i Aleksandra Witołda etc. xiążąt bratów królewskich. Zapissy xiążąt Litewskich za Jagiełła. Było potym wesele odprawowano, tańce i biesiady przez wiele dni, gonitwy, zapassy i insze krotofile, każdy kto co umiał dla utciwości tak sławnego małżeńskiego wesela i dla króla nowego okazował.

Rozdział szósty. Skirgajło Olgierdowic Wielki Xiądz Litewski, Żmodzki i Ruski

Skirgajło Olgierdowic, będąc podniesiony w Wilnie na Wielkie Xięstwo Litewskie ojczyste, Ruskie i Żmodzkie roku 1387, za dobrowolną życzliwością króla Jagiełła Władysława brata, więcej był przychylny do rozmnożenia modł Ruskich zakonu Greckiego, niż do szczepienia i ugruntowania powszechnej wiary chrześcijańskiej Kościoła Rzymskiego, bo się między Rusią z młodu uchował.

Na nowym państwie udał się do ustawicznych biesiad i pijaństwa, stateczności xiążęcemu stanowi należącej namniej nie przestrzegając; dla czego po odjachaniu króla Jagiełła do Polski, niedługo trwały w pokoju sprawy Litewskie Niestateczność Skirgajłowa., bo Witołd Kiejstutowic, będąc mężem wielkiego serca i wysokiej myśli, sadził się też na Wielkie Xięstwo Litewskie, za niegodną i niesłuszną rzecz poczytając, Skirgajłowi nikczemnemu i sobie w dzielności nierównemu podlegać (jako on sobie według wysokiej dumy rozumiał), frassował się też na króla Jagiełła, iż na jego zasługi i godność nie dbał, a w słowie mu się nie ziścił, którym mu obiecował spuścić Wielkie Xięstwo Litewskie i Wilno Witoldowe rozmysły., skoroby się sam na królestwie Polskim ugruntował, i tą go obietnicą z Prus (gdy ono był do Krzyżaków zjachał, z Krewa uciekwszy) przywabił. Obawiał się też Witold, aby go Skirgajło bez wieści niespodzianego kiedy nie zabił Popędliwość pijanego Skirgajła., bo to do niego wiedział, iż był języka i ręki do zwady prędkiej, k temu był okrutny u niestateczny i nie ustawiczny, a tylko z nim było do obiada siedzieć, bo skoro sobie podpił O tym czytaj Q; Curtium & Justinum &c., na kogo gniew trzeźwi chował, tego po pijanu zabił i pospolicie na ty, którzy z nim pijali, z bronią się targał i wiele przyjaciół tak pobił, nie inaczej jako Aleksander Wielki w Persiej.

Przeto Witold, jako był mąż na wszem dzielny, przemyślny i dochcipny, skoro Skirgajło do Połocka ujachał, zebrał się z Grodniany i Podlaszany, a przyciągnąwszy bez wieści pod Wilno, myślił zamki Wileńskie ubieżeć Wilnowcy i Polacy Witolta odbili.; ale Polacy służebni, którzy byli na wyżnym zamku i mieszczanie Wileńscy, prawdziwie służąc Skirgajłowi, odbili go dwakroć od zamków, iż musiał nazad ustąpić. Widząc tedy Witołd, iż mu się nie według myśli szańcowało, wrócił się do Grodna, potym przezwawszy Niemców z Prus za pieniądze i żołnierzów, także bojarów swoich przysięgłych niemało zebrawszy, ossadził zamki obadwa Grodzieńskie mocnym rycerstwem i strzelbą Witołd zamki swoje ossadza., także Brzeście, Suraż, Kamieniec, zamki udzielne, porządnie naspiżował i obwarował rycerstwem swoim, a sam z żoną xiężną Anną i z skarbami wszystkimi do Mazowsza wyjachał, do Janusza xiążęcia Mazowieckiego, szwagra swojego. Od Janusza zaś, gdy mu się u niego nie spodobało, przeniósł się do Semowita brata jego do Płocka, drugiego xiążęcia Mazowieckiego, który był pojął siostrę Jagiełłowę i Skirgajłowę rodzoną Aleksandrę Witołd do Mazowsza wtóry raz zjechał.; ale gdy go obadwa i Janus i Semowit niewdzięcznie przyjęli i nie po myśli częstowali, zjachał do Prus z żoną i z bojary swojemi do mistrza Konrada Zolnera, od którego był w Malborku wdzięcznie przyjęty. Witold z Mazowsza do Prus. Kontorowie też i wszyscy Krzyżacy chętliwie mu wyrządzali gościnną przyjaźń i łaskawie mu się ofiarowali z dobrą obietnicą i potuchą135 dostąpienia Wielkiego Xięstwa Litewskiego: a to mu tuszyli Krzyżacy na zdradzie, bo się przezeń (jako za wiechą ptaki łowiąc) Żmodzkiej i Litewskiej ziemie dostać spodziewali. Witold się gospodarstwa w Prusiech uczy. Tam w Prusiech mieszkając czas niemały z żoną, nauczył się gospodarstwa domowego i języka niemieckiego po części, jako Długosz, Miechovius i Cromerus lib. 15 piszą. Potym traktując z mistrzem i z Krzyżakami, aby mu pomogli dostąpić Wielkiego Xięstwa Litewskiego, którego się też ojczycem i dziedzicem własnym mianował, zastawił im i zapisał za pracą i nakłady wojenne, Żmodzką ziemię we trzech set tysięcy złotych, albo jako niktóre Latopiśce Litewskie świadczą, we trzech set tysięcy kop Litewskich. Żmodzką ziemię Witołd zastawił Niemcom.

A tak mistrz Pruski Zolner z jednę stronę od Żmodzi i od Niemna, a mistrz Liflandzki z drugą stronę od Dźwiny, Litewskie państwo z wojskami Niemieckimi najeżdżali i burzyli Krzyżacy Żmodź i Litwę burzą z strony Witołtowej.; za czym się też Litwa na dwie części rozdzieliła, tak, iż jedna część szlachty i pospólstwa za Witołtem stała, a drudzy Skirgajłowi sprzyjali. Przeto król Jagiełło, obawiając się, aby Witołd z Niemcami, za niedbalstwem i gnuśnością Skirgajłową Wilna nie opanował przez podanie Russaków, którzy Witołtowi więcej życzyli, wyprawił do Litwy Mikołaja Moskarowskiego, podkanclerzego Koronnego, z równym pocztem żołnierzów i drabów Polskich, z rystunkiem wojennym i z strzelbą, aby obudwu zamków Wileńskich bronił i strzegł, któremu też Skirgajło Wilno wszystko w obronę podał i z Litwy rycerstwa przebranego do strażej około blanków przydał niemało. Wilno Polakami przeciw Witołtowi ossadzone.

Tegoż roku w jesieni przyciągnął znowu Witołd z Niemcami Pruskimi i z Liflandzkimi pod Troki, gdzie dwa szturmy próżno straciwszy, przyszańcował się od Antokolej i od Łyssych gór pod zamki Wileńskie, których Niemcy zatoczywszy strzelbę, działa nowo wynalezione i tarany, gwałtownym uporem i ustawicznymi szturmami dobywali; ale iż się Litwa i Wileńscy mieszczanie mężnie bronili z niżnego zamku, a Polacy z Moskorowskim z wyżnego, tak, iż musiał Witołd z Niemcami odciągnąć, nie wskórawszy w dobywaniu Wilna. Witołd i Niemcy Pruscy odbici od Wilna. Latopiśce Ruskie świadczą, iżby Witołd miał w ten czas niżnego zamku dobyć, ale to potym za trzecią Witołdową wyprawą było, jako niżej najdziesz według Długosza, Miechowiussa i Cromera, doświadczonych historyków i Kronik Pruskich.

Potym Witołd odciągnąwszy z wojskiem Krzyżackim, Litewskimi łupami ubogaczony, do Prus, frasował się na swoje nieszczęście, a wyrozumiawszy z pewnego domnimania i jawnych znaków wiarę Krzyżaków Pruskich być sobie podejrzaną, którzy nie jego, ale swoich własnych pożytków w wojowaniu Litwy patrzali, wyprawił tajemnie do Jagiełła króla wiernego posłańca, przez którego się z królem zjednał, bo się też już Jagiełłowi najazdy Witołdowe były uprzykrzyły Krzyżacy chytro Witołtowi pomagali.; ku temu, jako Długosz i Cromerus lib. 15, Miechovius lib. 4, cap. 39 piszą, bojał się, aby Litwa i Russacy nie podali się dobrowolnie Witołdowi. Posłał mu tedy król Jagiełło przez tegoż tajemnego posłańca listy swoje wierne, którymi obiecował i postępował Witołtowi wszystkę władzą dać na Wielkim Xięstwie Litewskim i na stolicy Wileńskiej, tylko aby się co rychlej z Prus zwrócił, nie psując więcej ojczyzny własnej, ani jej wojowanim Niemców karmiąc i bogacząc. Witołd się z Jagiełłem zjednał.

Ty listy otrzymawszy Witołd, a ufając obietnicy królewskiej, Krzyżacką też wiarę podejrzaną mając, myślił, jakoby się z Malborku wymknął; a tak naprzód żonę xiężnę Annę do folwarków, które miał od Krzyżaków, jakoby na przejażdżkę z skarbami wysłał, sam potym zmyślił sobie, iż miał do Litwy, jako przedłym często czynił, dla wzdobyczy z ludem swoim wtargnąć. A tak zebrawszy się porządnie, jako na wojnę z kozactwem swoim Litewskim, którzy z nim z Litwy byli wyszli, żonę wziął z folwarku potajemnie z skarbami i ciągnął do Żmodzi, a iżby pamiątkę i znak Krzyżakom przemyślnego zjachania po sobie zostawił, a do swoich się z jakim upominkiem i gościńcem od nieprzyjaciół wrócił, nie inaczej jako Dawid myślił od Philistinów i Achis króla 1 Regum cap. 27 et 2 Regum c. 2., ubieżał trzy zamki Krzyżackie na granicy Żmodzkiej leżące: Jurgemburg, Mergenburg, i Nawanze albo Nehinhaus, do których był dobrowolnie wpuszczon jako przyjaciel i towarzysz Witołd trzy zamki Krzyżackie uciekając spalił., bo wszyscy mniemali, iż Litwę po staremu wojować jedzie; tam Niemców i Krzyżaków samych z starostami ich posiekwszy i w przekopy pobitych namiotawszy, zamki wybrał i spalił, a celniejszych i zacniejszych Krzyżaków powiązawszy, z strzelbą i z łupami w zamkach onych i w okolicznych wołościach Pruskich prędko zagrabionymi, przyjachał do Litwy i mieszkał w Grodnie Dlugosus et Miechovius lib. 4 cap. 39 fol. 272 Cromer lib. 15 Wapovius etc., a królowi Jagiełłowi do Polski Krzyżackich więźniów zacniejszych w Jurgemborgu, w Mergemburgu i w Nawanzie pobranych, na znak nieprzyjaźni prawdziwej z Prussy posłał, upominając się przy tym obietnice podania Wilna i Wielkiego Xięstwa Litewskiego. Witołd z Prus do Grodna przyszedł.