Witołd, będąc zwycięstwem pierwszym zajuszony,

Nieśmiertelnej pochodnią sławy zapalony,

Zbierał wojsko cały rok, acz król i królowa,

Tego mu odradzali i wojna domowa,

Domowa, którą hardzi Krzyżacy wzniecali,

Lecz Witołdowej chęci nie uhamowali,

Bo jednak przedsięwzięciu czyniąc swemu dosyć,

Nie dał się ni królowi, ni Niemcom unosić.

A gdy wziął pokój z Niemcy, wnet mu pomoc dali,

Rejterów pięć set zbrojnych, których mężnych znali,