Konie rżą, bębny, trąby, huczą w każdym rzędzie. Niemcy co mieli uderzyć na naszych swoimi kopiami w czoło, tedy ich na samego Jasieńskiego w ten czas na obróconych i pomieszanych uderzyli.

A gdy się trzy godziny równem Marsem bili

Niemcy, Polacy różno, z placów ustąpili, Crom. Cumque totas tres horas dubio mar pugnatum esset.

Właśnie jako z ugody tak odpoczywali,

Zaś się do siebie wszyscy ochotnie porwali.

Bili się zaś godzinę, aż Frycz był raniony, Rursus una hora dimicatum est.Bili się zaś godzinę, aż Frycz był raniony, Rursus una hora dimicatum est.

Za czym uciekać uph był Niemiecki skłoniony,

Gdy ich draby z kusz naszy bez przestanku szyli,

Jezdni też Polszcy śmiałe serca zajuszyli,

Pierzchnęli Niemcy, aż ich zaś Frycz zastanowił, interim dum ciet pugnam animatque suos Fricius interfectus corrvit.