Bo z ruśnic, skradając się, Moskwy wielkość zbili.
Co widząc kniaź Konstantyn, iż się naszym miele,
A Moskwa trwoży sobą, wnet tak krzyknął śmiele,
W Litwie swojej i w mężnych Polakach chęć niecąc: Rzecz kniazia Konstantyna do rycerstwa.
„Hej! nuż teraz, nuż deti!” Za tym koniem kręcąc,
Napomina ich pięknie pociesznymi słowy;
„Oto nasze zwycięstwo i triumph gotowy,
Już niepriatel mdlejet, przeto bracia mili
Odnowte zwykłe męstwo w tej szczęśliwej chwili.
Tepir budte mużami, tepir w mężnym ciele,