W posrzodku nieprzyjaciół mieszkam niebezpieczny,
Jakby mi był z ojczyzną pokój odjęt wieczny,
Którzy jadem jaszczorcym mażą strzały swoje,
By do śmierci przydali przyczyn tyle dwoje,
Tu rycerz zbrojny mury dręczy oblężone,
Właśnie jak owce w chlewie wilk straszy zamknione.
Dachy się od strzał jeżą ze wszech stron natkionych.
Ledwo mocna strzyma gwałt kłotka bram zamknionych.
Ad eundem Maximum Elegia 3:
Aut quid Sauromatae faciant: Quid Jasiges acres