Zmarli legli na wieki w ciemnym ziemi łonie.
Niechże spoczną wraz z nimi wystygłe miłości.
Relikwie serc przysypie miałki pył wieczności;
Nikt na te szczątki święte nie podniesie dłoni.
Trochę niedzisiejsze, ale jakże ładne! A to mógłbym ci powiedzieć już pierwszego dnia naszej znajomości:
To przez ciebie, urocze, piękne dziecię moje...
Naprawdę nie znasz tego?
... zapłaczą kiedyś malcy, ci przyszli mężczyźni.
Już rozsnuwają mgiełkę swych młodzieńczych rojeń
Na delikatnych rzęsach oczu twoich czystych.