57. Ludziom chorym na żółtaczkę miód wydaje się gorzki. A woda straszna — dotkniętym wścieklizną. A chłopcom — piłka piękna. Czegóż się więc unoszę? Czy sądzisz, że złudzenie ma u ciebie siłę mniejszą niż żółć u chorego na żółtaczkę, a jad u człowieka dotkniętego wścieklizną?

58. Nikt ci nie wzbroni żyć w myśl prawa twej natury, a wbrew prawu wszechnatury nic ci się stanie.

59. Kim są ci, którym ludzie chcą się podobać! Jakich też spodziewają się korzyści. A ile trudu na to poświęcają! Jak szybko wieczność pochłonie wszystko! I ile to już pochłonęła!

Księga VII

1. Co to jest przewrotność? Jest to to, co często widziałeś. I przy każdym zdarzeniu niech ci zaraz przyjdzie na myśl, że jest to, co często widziałeś. W ogóle i tu, i tam znajdziesz to samo, czego pełne są dzieje starożytne, średniowieczne i nowożytne, czego teraz pełne są państwa i rody. Nic nowego. Wszystko i zwyczajne, i krótkotrwałe.

2. Żyją zasady. Jakże bowiem inaczej mogłyby umierać, jeżeli odpowiednie wyobrażenia nie zgasły, których ciągłe wzmacnianie od ciebie zależy. Mam moc wydania odpowiedniego sądu o pewnej rzeczy. Jeżeli tę moc mam, po cóż się niepokoję? Co jest poza moim umysłem, nie ma zgoła żadnego wpływu na mój umysł. Zrozum to — a odzyskasz na stałe spokój. Możesz zacząć życie nowe. Jeszcze raz przypatrz się sprawom tak, jak zwykłeś to czynić. Na tym bowiem polega odrodzenie życia.

3. Błahość przepychu, dramaty na scenie, trzody owiec i bydła, walki szermiercze, kość psom rzucona, okruszyna ciśnięta w cysterny ryb pełne, mrówczy trud i praca, biegi przerażonych myszy, skaczące na sznurkach marionetki. Wśród tego więc trzeba stać pełnym życzliwości, a bez pogardy. A mieć to przekonanie, że każdy taką przedstawia wartość, jaką mają przedmioty jego starań.

4. Gdy kto mówi, należy z uwagą śledzić słowa, a przy każdym dążeniu patrzeć na skutki. A w tym razie powinno się natychmiast ocenić, z jakim ostatecznym celem stoi to w związku, a tam baczyć na treść istotną.

5. Czy umysł mój może temu podołać, czy nie? Jeżeli może, korzystam z jego pomocy przy wykonaniu zadania, jako z narzędzia danego przez wszechnaturę. Jeżeli zaś nie może, to odstępuję zadanie temu, kto je lepiej potrafi wykonać, chyba że jest ono moim obowiązkiem z innego jakiegoś powodu. Albo wykonywam je, jak mogę, wziąwszy sobie do pomocy tego, który przy współdziałaniu mej woli potrafi spełnić zadanie dla społeczeństwa w tej chwili odpowiednie i korzystne. Wszystko bowiem, cokolwiek czynię sam czy z pomocą obcą, powinno jeden tylko cel mieć na oku: pożytek i korzyść społeczną.

6. Iluż to ludzi, którzy stali się bardzo opiewanymi, uległo już zapomnieniu! A iluż to od dawna zniknęło, którzy tamtych opiewali.