31. „A moje miłe serce roześmiało się”154.
32. „Lżyć będą cnotę, przykrymi mówiąc słowami”155.
33. „Figi zimą szukać — to szaleństwo. Tak samo też szukać dziecka, gdy go już nie ma”156.
34. Gdy się dziecko całuje, trzeba — mówił Epiktet — powiedzieć sobie w duszy: jutro może umrze. — Zła to wróżba. — Nie jest to zła wróżba — odpowiedział — ale oznaczenie pewnego objawu działania natury. Toć i złą wróżbą byłoby wyrzec, że zboże ścięto.
35. Grono niedojrzałe, dojrzałe, rodzynek — wszystko to zmiany — nie w nicość, ale w to, czego teraz nie ma.
36. Nie ma rabusia dobrowolnego postanowienia — mówi Epiktet.
37. Na objawienie swej zgody trzeba — mówi tenże — znaleźć pewien stały sposób postępowania, a w swych dążeniach trzeba przestrzegać ostrożności, aby były wybrane ostrożnie, społeczne i dostosowane do wartości sprawy. Zupełnie zaś wstrzymać się należy od pożądań i nie unikać niczego, co nie jest od nas zawisłe.
38. Nie o to lub owo toczy się spór — mówi on — ale o to, czy się jest szalonym, czy nie.
39. Sokrates pytał: Czego chcecie? Mieć dusze istot rozumnych czy nierozumnych? — Rozumnych. — Co za rozumnych? Zdrowych czy chorych? — Zdrowych. — Czemuż się o to nie staracie? — Bo już mamy. — Dlaczegóż więc spieracie się i kłócicie?