staje mi
łosiem w reflektorach
kolejką psychologa
moim własnym gardłem
wkładam ci
imiona w usta miłe państwo
będą chrzciny proszę ja ciebie
niech ziemia on/jemu lekką będzie
proszę nikt nie przyjdzie a
będą chrzciny
staje mi
łosiem w reflektorach
kolejką psychologa
moim własnym gardłem
wkładam ci
imiona w usta miłe państwo
będą chrzciny proszę ja ciebie
niech ziemia on/jemu lekką będzie
proszę nikt nie przyjdzie a
będą chrzciny