ukryty wzorzec wciąż żenująco

napina fikcję faktami negując gest szacunku

a kręcenie dalej no dalej nabrzmiewa nadmiarem rezultatu

w którym skutki wykrzywiają linię motywacji zdarzeń

pozostają strzępy fragmentacji wątków

powracających szczątków materiałów

zawsze wszędzie daleko o milimetr

w strefach sfer zakazanych mozaiki śmieci

obraz się staje przypadku efektem

wobec idiotyzmu nagiego banału