dyktuje cele nie na odwrót dlatego oczy trzeba zamykać

gwałtownie żeby obrazy były zniekształcone

spojrzenia znów uniewinnione przez szybki nietłukących szkieł

chlorek fosgen iperyt nienawidzący masek

z ust ciekli żółtym śluzem po pierwszych atakach

gazem zmieniając się oddechami

dokument 0.15

gdy tylko się znajduję na zewnątrz budzę sen

na podstawie założeń opacznie popełnianych

błędów zakładając wartościowy ciąg myśli