Mamże opisywać kraje,

Które się rozciągały poza dworskim stawem?

Mamże spojrzeniem ciekawem

Przeglądać niezabudek państwa i łotoci,

Kiedy noc je zbłękitni, a miesiąc wyzłoci?

Mamże chór olimpijski żab przekuć na głosy,

Nizać dyjamenty rosy.

A błądząc przez dziewicze tataraków bory,

Oksydowane srebrem potrącać bisiory,

I z bajki czynić pejzaż, aby mnie tymczasem