Objąć chce kręgi świata.

Od kwitnących jaśminów u dworskiej lewady,

Aż po tych gwiazd mirjady,

Co na liljowem niebie rozbłysły srebrzyście,

Daremnie szumią drzewa w swe najsłodsze liście,

Daremnie gazy rąbków z pod ciemnej sukienki

I brzęczek cienki

Dobywa najsmuklejsza z świerszczowych dziewic koła,

Wabi i woła.

— «Nie dla mnie rozkosz! — rzecze do swej Dulcynei