Spocznijcie już! —

I wyżej, wyżej, w błękitną toń

Głos srebrny płynie nad naszą błoń:

Miedzą zroszoną

Kmieć idzie z broną

I wznosi skroń.

Ej ty ptaszyno, znam ja cię, znam!

Wysoko latasz u słońca bram,

Tyś skowroneczek,

Boży dzwoneczek,