A jaki znów lisi...

Jak się echa w puszczy niosą,

Od końca do końca,

Jak my, dęby, w złocie stoim

Od jasnego słońca.

Niechże wiedzą, niechże znają

Wśród białego dworu,

Że nie byle skąd wy rodem,

Lecz z naszego boru!