Pod słomiany dach,
Przy niej wierzba rosochata,
A w konopiach... strach.
Od łąk mokrych bocian leci,
Żabkę w dziobie ma...
— Bociuś! bociuś! — krzyczą dzieci,
A on: «kla!... kla!... kla!»...
Tam zagania owce siwe
Brysio, kundys zły...
Konik wstrząsa bujną grzywę