W Wielki Piątek

Tak mi się czasem wydaje, o Chryste,

Że nie tam kędyś daleko, za morzem,

Aleś tu u nas, miał drogi cierniste,

I żeś tu naszem przechodził się zbożem,

Puszczając palce po harfie tych kłosów,

Co mają ludzki jęk i echa głosów.

I że tu w którejś z chat naszych, o Panie,

Gdzie przez tułaczy wytarte są progi,

Był twój wieczernik smętny i rozstanie,