Ale nigdy się nie smuci,
Choćby bieda nie wiem jaka...
Bo mu serce rozwesela
Widok synka jedynaka.
III
Ledwo ranek zorzą błyśnie,
Ledwo zejdzie jasność słonka,
Spieszy mama, spieszy tata,
Do syneczka, do Filonka.
Mama ślicznie przyśpiewuje,
Ale nigdy się nie smuci,
Choćby bieda nie wiem jaka...
Bo mu serce rozwesela
Widok synka jedynaka.
Ledwo ranek zorzą błyśnie,
Ledwo zejdzie jasność słonka,
Spieszy mama, spieszy tata,
Do syneczka, do Filonka.
Mama ślicznie przyśpiewuje,