Sam się bawi jako umie.

To z biczyka sobie trzaska,

To piłeczkę w górę rzuca,

To — wio! — woła, i na sznurku,

Ciągnie raźno swego kuca.

III

Mama zajrzy raz i drugi,

Uśmiechnie się do syneczka,

I przyniesie na miseczce

To bułeczki, to znów mleczka...