I nie ku temu tchnie, co jest, lecz będzie,

I nie chce płaczką żadnego być grobu,

A choć minionych rzeczy jest pamiętną,

Jutrzenne nosi i wschodowe piętno.

I nieraz bywa zadumana w sobie

O świetle gwiazd tych, co się jeszcze ziemi

Nie tknęły, ani na smętnym tym globie

Odbiły swemi strzałami złotemi...

I myśli, co też gwiazdy te oświecą,

Gdy wieki miną, a blaski dolecą?