Co dobywają fundament budowy,

Gdzie budowniczy nie skłoni swej głowy.

Ach, i o pieśni słowiczej, co wiosną

Nie utuliła mnie w ciszy i w cieniu;

O ustach, które pieszczotą miłosną

Nie tknęły moich, i o tem pragnieniu,

Które ugasić mogła kropla rosy,

A i tej nawet nie dały niebiosy!

(Kto w mogiłę wrasta głazem...)

Kto w mogiłę wrasta głazem,