Na Ara coeli18 biją w wielkie dzwony...

Ponury poczet kapturów się zbiera...

W arteriach miasta czuć stłumione wrzenie,

Jakby przed jakimś straszliwym wybuchem...

Procesja ciągnie do twojej pustelni...

Mówią... Lecz cóż to?... jesteście tak bladzi...

Castelli! pani! powiedzcie mi, co to?...

GALILEUSZ

Synu mej myśli! ty jesteś sierotą —

A ja — gasnącym w cieniach wieku duchem!