I to są usta, które iskrę bożą

Ducha rozdmuchać mniemają na świecie!...

To są umysły, które się mniemają

Dość wielkie, by cię sądzić, myślicielu!...

I to są ludzie, którzy cię z ohydą

Z miasta swojego wygnali54...

Wrzawa u głównego wejścia.

GŁOSY

Już idą!...

Heroldowie sądu stają przy drzwiach, którymi wchodzi chór zakapturzonych zakonników i staje dwoma szeregami, po prawej i po lewej stronie. Za nimi wchodzą sędziowie Inkwizycji, poprzedzeni przez Wielkiego Inkwizytora55, który idąc, modli się półgłosem, ze złożonymi przy ustach rękami. Sąd zasiada krzesła. Chwila uroczystego milczenia.