I leż tam, z twarzą ku niebu podaną,

Chłostany wichrem i burzą po śmierci...

Niech grom w dzwon bije... niechaj błyskawice

Palą nad tobą śmiertelne gromnice...

Niechaj jak matka płacze cię ulewa...

I — niechaj piorun „Requiescat49 ci śpiewa...

A może masz psa, to tutaj krew ciepłą

Poczuje z dala — i skomląc, przybiegnie

Lizać twarz bladą — i ranę twą skrzepłą —

I będzie wył — wył — Na pomoc!... na pomoc!...