Nareszcie!...
GŁOSY
Śmierć! śmierć poganom! Ty nas prowadź, Piotrze!
Wzburzenie wzrasta.
Od wschodu nadciąga orszak pogrzebowy; młodzi katecheci66 idą naprzód z pochodniami; dalej kapłan z krzyżem i dwóch subdiakonów67. Parabolanie niosą zakryte mary68, na których spoczywają zwłoki Anafesta. Słychać prosty, liturgiczny śpiew na dwa głosy.
GŁOS PIERWSZY
Człowiek, z niewiasty zrodzony,
Podlega wielu nędz69...
GŁOS DRUGI
Jak kwiat usycha skoszony,