Aż za furtkę ogrodową,

Gdzie w oddali widać het

Wstęgę rzeki, wzgórza grzbiet.

Naraz krzyknie:

— Wiem, co zrobię!

Chleba w torbę wezmę sobie,

Ani mamie, ani komu,

Nic nie powiem w całym domu,

I daleko pójdę w świat,

Bom nie baba, ale chwat!