Patrzyłam na nią z niezmiernym współczuciem. Co do Jakuba, ten wyniósł się dyskretnie i drzwi za sobą przymknął.
— Au nom de Dieu, Madame!15 — wyszeptała wtedy Dzika, przyciskając do piersi obie ręce kurczowym jakimś ruchem — au nom de Dieu.
Chciałam coś mówić, ale nagle drżeć zaczęła, przymknęła oczy i, szukając ręką oparcia, padła w tył na tapczan, uderzyła w ścianę głową i zaniosła się wielkim płaczem...
— De Dieu... de Dieu.. de Dieu...— łkała, nie mogąc wymówić nic więcej. A tuż zaraz chwycił ją spazmatyczny i niepowstrzymany śmiech, przy którym te powracające na usta jej wyrazy miały jakieś okropne, tragiczne znaczenie. Trwało to może kwadrans, a może i dłużej, w którym to czasie na próżno usiłowałam uspokoić Dziką. Rozpięłam jej stanik i, zmaczawszy chustkę w dzbanku, położyłam ją na drgającym sercu biednej dziewczyny. Siadłam potem przy niej, objęłam ją i przycisnęłam głowę jej do piersi. Po śmiechu przyszło łkanie, rozdzierające zrazu i rozpaczliwe, potem coraz cichsze, coraz cichsze, aż się rozpłynęło w westchnienia. Zmrok zapadł już zupełnie, kiedy Dzika głęboko zasnęła.
Wtedy jej głowę złożyłam na poduszce, otuliłam ją kołdrą i wyszłam cicho na palcach. Nie opodal ode drzwi stał Jakub. Spojrzał na mnie, pokiwał głową, zmrużył lewe oko i zażył niuch tabaki.
Przypisy:
1. inspekt — płytka skrzynia, oszklona z góry, służąca do uprawy roślin. [przypis edytorski]
2. ceber (daw.) — duże, okrągłe naczynie, zrobione z klepek. [przypis edytorski]
3. podniesienie — część mszy, następująca po konsekracji. [przypis edytorski]
4. surdut — długa, dwurzędowa marynarka, noszona dawniej przez mężczyzn. [przypis edytorski]