Lirnikowi na „via Montebello”

„W ogniach jesteś świętych — idź i świeć”.

(Z listu T. L.)

Słowy mnie swemi namaścił zdaleka,

Jakoby święte wylawszy oliwy

Na czoło moje, ten pieśniarz, co czeka

Oparty o swój kij pątniczy, krzywy,

Aż łódź tułacza odbije się z brzega,

Do ostatniego, cichego noclega.

A sam, pośpieszny będąc w drogi one,