Śpiewać, gdy w piersiach jest ucisk i trwoga...

Ale mi czynić trzeba, co duch zdarzy,

A iść za głośnym od mogił podmuchem

Ku jutrzni onej, co na dzień się żarzy,

I za tym wielkim, żórawim łańcuchem

Pióreczkiem lecieć porwanem od ziemi,

Z piosenką cichą i łzami srebrnemi...