Drobny śnieżek puchem prószy,

Jamnik wietrzy lisiej nory,

Huk siekiery słychać w głuszy...

Aż tu patrzę — wiosna wstaje,

Młody liść się winie17 drzewem,

Brzmią dąbrowy, brzęczą gaje

Rozhukliwym ptasim śpiewem...

Ja się budzę cały w męce,

Pot na czole stoi rosny18

I wyciągam obie ręce