Za daleką gdzieś drużyną

Jąkam: Święty! Święty Boże!

A u stóp mi falą siną

Huczy wielkie, gniewne morze...

VIII

Oj, ty ptaszę wichrem gnane,

Ty jaskółko czarna, hoża,

Nigdyż patrzeć nie przestanę,

Tam — za góry, tam — za morza?

Od godziny do godziny