Otwiera oczęta.

A w gaju, wśród liści,

W wilgotnej ustroni,

Konwalja bieluchna

W dzwoneczki swe dzwoni.

A wyjdziesz drożyną

Z gaiku na pole,

To spotkasz modraki,

Ostróżki, kąkole...

I maczek tam wilczy